Pierwsze zdjęcia wyglądały tak:
Wniosek? Nikt nie rodzi się fotografem! ;)
W gimnazjum zaczęłam chodzić na kółko fotograficzne, dostałam aparat, nieco lepszy niż ten używany od małego na rodzinnych wakacjach. Ten, niestety skromny, sprzęcik służy mi do dzisiaj.
Zdjęcia jednak pozwalają mi w jakiś sposób pokazać siebie (zabrzmiało to bardziej banalnie, niż się spodziewałam, ale oddaje prawdę). Ostatnimi czasy w dużej mierze ogranicza mnie czas, ta zaklęta szkoła, która odbiera mi chęci.
Jeszcze w czasie wakacyjnej beztroski zakupiłam książkę, którą gorąco polecam (jak i również nadmorskie wyprzedaże książek), autorstwa kilku - wydaje się - wspaniałych kobiet.
Myślę, że warto zajrzeć również tutaj: http://traceyclark.com/category/shutter-sisters (blog autorki figurującej na górze listy).
Miałam też przyjemność pożyczyć na czas dłużej nieokreślony książkę spoglądającą na fotografię w sposób bardziej... techniczny. Oto ona od środka:
Co MOIM ZDANIEM decyduje o tym, że zdjęcie jest unikalne, ciekawe, intrygujące?
Krótko mówiąc, poza – oczywiście
koniecznymi – czysto technicznymi umiejętnościami doboru dobrego światła kompozycji, kadru i ukazania tego w praktyce poprzez wybór odpowiednich
ustawień naszego aparatu, liczy się również inwencja twórcza autora. Po
pierwsze, wybór odpowiedniego tematu, po drugie – przedstawienie go w sposób
nie tylko odpowiedni, ale także niezwykły, ujmujący, taki, który ukazałby temat
inaczej, niż widzimy go na co dzień. Przerost formy nad treścią czy dobre
posłużenie się światłocieniem w jakiś sposób mówiące o artyzmie fotografa
potrafi być dla odbiorcy zagadką, przedmiotem rozmyślań oraz daje możliwość
własnej interpretacji dzieła. Dobre zdjęcie to nie tylko „klik”. Czasem wymaga
to paru godzin, innym razem wracamy w jedno miejsce parę razy, w celu
uchwycenia lepszej chwili, lepszego światła. W celu uzyskania
satysfakcjonującego efektu końcowego, ważną rolę odgrywa ewentualna graficzna
obróbka naszej pracy.
Warto również pamiętać, że dobry aparat
nie czyni z nas fotografów.
(ostatnie zdanie pełni funkcję pocieszenia mnie i mojego aparatu :D)
Dla stworzenia małego, nikłego kontraściku pomiędzy zdjęciami na samej górze posta, a zdjeciami, jakie wykonałam 'jakoś niedawno' :)
(w formie takiej, a nie innej, bardzo w skrócie)
(w formie takiej, a nie innej, bardzo w skrócie)
* dla osób "bawiących się" w PhotoScape, polecam:
http://izuulec.blogspot.co.uk/search/label/Wykresy
Małymi, bardzo małymi kroczkami, ale da się ;)
Pozdrawiam i życzę ciepła w te okropne dni, Natalia :).



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz